De przywdziewa z namaszczeniem swoją nieśmiertelną ołówkową spódnicę i lekko wiktoriańską, krwiście czerwoną bluzkę. Bang bang...


Dekadencja, nonszalancja, prominencja...

Bohemistyczne od niechcenia, staromodne sukienki, cudowne fryzury, które układa się misternie godzinami, planując i wkładając we włosy miliony wsuwek... aż wychodzą uwspółcześnione, pin-upowe roleczki.


Zobaczcie ten film. Bang bang.
1 komentarze:
"Wyśnione miłości" ach, och, ojeju, cudowne. Przez moich pedałów mam fazę na Dolana.
Od dłuższego czasu poluję na ładną, czerwoną bluzkę i oczywiście żadna mi się nie podoba... Chyba trzeba wziąć się za szycie.
Prześlij komentarz